Weekend spędziliśmy na Kaszubach w Przechlewie. Piękne malownicze krajobrazy. Jeziora, lasy, cisza i spokój. Idealne miejsce do odpoczynku lub długich spacerów, jazdy na rowerze czy pływania kajakiem. Zameldowaliśmy się w hotelu Aubrecht. Jest on podzielony na pokoje w hotelu i gościńcu. Wzięliśmy ze sobą Luckiego
Hotel na swojej stronie deklaruje, że akceptuje zwierzęta. Brakowało informacji, że akceptują ale tylko w gościńcach. Aubrecht położony jest nad samym jeziorem w otoczeniu lasów. Niestety, woda była bardzo brudna,pełno glonów, chwastów, które obsługa hotelu powinna usunąć. Na to wszystko sinica.
Kondycja jeziora jest ogromny minusem położenia hotelu. Co prawda jest basen no ale jechać nad jezioro i nie móc się w nim wykapać ?
Podróżujecie z dziećmi ? W obiekcie jest sala zabaw, trochę uboga, ale jest. Zewnętrzny plac zabaw cieszył się ogromnym powodzeniem wśród dzieci.
W cenie pobytu było śniadanie. Bogaty stół szwedzki cieszył moje oko. Wszytko było schludne i podane w ciekawy sposób np. pasta jajeczna i mięsna podana w słoiku. Największym zainteresowaniem, głownie wśród dzieci, cieszyła się gofrownica. Można było samemu przygotować swojego idealnego gofra. Obiado- kolacje można dokupić w cenie 60 zł/os. My jednak skorzystaliśmy z karty menu. Wszystko było świeże, dobrze doprawione, jednak ceny, nie na każdą kieszeń.
Moim zdaniem cena nie adekwatna do jakości i miejsca. Zapłaciliśmy 575 zł za noc (2 os) + 50 zł za Luckiego i 80 zł za dostawkę.
Największy minus hotelu ? Zaniedbane jezioro i okolica :(






